|
|
|
mark
Dodano: 2009-08-04 16:04:26 |
1. Komitet Protestacyjny
Mieszkańców Mogiły i Lesiska
Przeciwko Budowie Spalarni Jan Kasznik Kraków ul.Ptaszyckiego 19
2. Stowarzyszenie „ZIELONA MOGIŁA”
ul. Żaglowa 23N , 31-979 Kraków
Kraków, dnia 27 lipca 2009r.
Szanowny Pan Prezydent
Prof. Lech Kaczyński
Bardzo dziękujemy za zrozumienie Naszego problemu i możliwość ustosunkowania się do pisma Pana Prezydenta Krakowa Wiesława Starowicza , który przekazał szeroką analizę o konsultacjach społecznych prowadzonych w Krakowie .
Z przykrością musimy stwierdzić , nie możemy się zgodzić z większością argumentów przedstawionych przez Pana Prezydenta Krakowa w piśmie z dnia 25.06.2009: RPO-614601-X/2009/PM.
Działania Prezydenta Miasta i Krakowskiego Holdingu Komunalnego S.A. czynione są w pośpiechu niejako z zaskoczenia . Przedmiotowy „ pośpiech „ , uzasadniony jest koniunkturalizmem władz miejskich , których jedynym celem jest stworzenie pozorów prowadzenia autentycznych konsultacji społecznych , a w rzeczywistości wykluczeniem strony społecznej .
Jesteśmy przekonani , że Pan Prezydent Starowicz w swojej odpowiedzi wielokrotnie posłużył się argumentami, które są nieprawdziwe . Miedzy innymi dotyczy to kwestii:
1. braku zasad przejrzystości, jawności, i rzetelności przy podejmowaniu decyzji o lokalizacji spalarni w Mogile przy ul. Giedroycia’
2. umniejszaniem rozmiarów protestu przeciwko budowie spalarni.
3. medialnym nagłaśnianiem „ rzekomych rekompensat” za budowę spalarni na terenie osiedla Mogiła umieszczonych w umowie społecznej
4. negowaniem i pomijaniem kwestii negatywnych skutków dla środowiska i pogorszenia się warunków życia mieszkańców Mogiły, ale także mieszkańców innych okolicznych dzielnic Krakowa
5. pomijaniem tematów dotyczących zagrożenia wyginięciem cennych roślin i chronionych zwierząt
Ad 1
W swoim piśmie z dnia 10 czerwca 2009r Pan Prezydent Starowicz pisze cyt „. Tej lokalizacji towarzyszą zarówno głosy sprzeciwu, jak i sprzyjające opinie mieszkańców oraz przedstawicieli lokalnych środowisk z dzielnicy XVIII. …Jak wynika z badań opinii publicznej przeprowadzonych w 2008r w Dzielnicy XVIII 78,2% mieszkańców, zdecydowanych co do opinii na temat ZUPO, jest za budową spalarni, a przeciw 21,8%” – jest to kolejny przykład manipulacji jakiej dopuszcza się strona miejska W tym samym piśmie czytamy: „W dniu 1 grudnia 2008r odbyło się posiedzenie Rady Dzielnicy XVIII, w którym uczestniczyli przedstawiciele Krakowskiego Holdingu Komunalnego S.A. Podczas spotkania korzystając z mapy inwestycyjnej Miasta Krakowa, omawiano potencjalna lokalizację Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów na terenie osadników Huty Arcelor Mittal w pobliżu Oczyszczalni Kujawy, a także rozwiązania komunikacyjne umożliwiające transport odpadów do tej lokalizacji. Zauważono, że w bliskim sąsiedztwie obwodnicy S7, której budowa ma się rozpocząć w połowie 2009r, pomiędzy składowiskiem żużla EC Kraków i stacja Transformatorową Wanda znajduje się teren należący do Gminy Miejskiej Kraków”.
Powyższe stwierdzenie oznacza , że nie mogło być badań opinii publicznej dla lokalizacji spalarni przy ul. Giedroycia, bo ta lokalizacja pierwszy raz została zauważona 1 grudnia 2008r. Owszem, mogły być takie badania prowadzone, ale dotyczące wskazywanych dużo wcześniej lokalizacji w dzielnicy XVIII Krakowa: czyli wymienione w piśmie Prezydenta: lokalizacja 5. na terenie huty Mittal Steel Poland i lokalizacja 6 na południe od oczyszczalni Kujawy. Jak wyglądają badania opinii społecznej, to warto zaprezentować wyniki sondy przeprowadzanej na oficjalnej stronie Urzędu Miasta: dialog społeczny z dnia 17.03.2009r ( czyli po kilku tygodniach funkcjonowania sondy ) wynika, że za lokalizacją spalarni przy ul. Giedroycia w Krakowie jest 39,62% głosujących, a przeciw 51,89%. Nie wyraziło opinii 8,49% zapytywanych.
Nie możemy również zgodzić się ze stwierdzeniem Prezydenta Miasta cyt „Ilość przeciwników inwestycji , relatywnie nieduża, malała w miarę prowadzenia intensywnej kampanii informacyjnej”
Prezydent Starowicza , wspomina o unikalnym na skale kraju zjawisku mianowicie powstaniu Komitetu „TAK dla Rozwoju Mogiły „ można powiedzie więcej jest to ewenement na skale kraju. Przewodniczącym tegoż „ komitetu ‘ jest Pan Henryk Bugajski obywatel posiadający dwa paszporty –polski i austryjacki . Pan Bugajski nie jest mieszkańcem Mogiły, ostatnio zamieszkiwał w Wiedniu . Zgodnie z zarządzeniem Prezydenta Miasta Krakowa nr 2053/2005 z dnia 08 listopada 2005r. prezydent miasta przeznaczył do oddania w dzierżawę na czas nieoznaczony w trybie bezprzetargowym na rzecz Henryka Bugajskiego około 2ha ziemi będącej własnością Gminy Miejskiej Kraków objętej KW 191498 położonej w Nowej Hucie przy ul. Jeżynowej , czyli najbliższym sąsiedztwie spalarni . Pan Bugajski jako dzierżawca jest zainteresowany uzyskaniem odszkodowania podobnie jak trzy osoby będące w jego Komitecie są zainteresowane szybkim wywłaszczeniem ich nieruchomości .
Załączniki ; 1. zarządzenie Prezydenta Miasta Krakowa nr 2053/2005 z dnia 08 listopada 2005r. wraz z załącznikiem wykazem
2. wydruk o wyborze Vice Miss Polonia International 2004r. Eweliny Bugajski ( Austria ) córki pana Henryka Bugajskiego
Ad 2
Protest wobec planu budowy spalarni trwa , w mediach pokazywane są przy każdym zdarzeniu związanym ze spalarnią - transparenty i mieszkańcy protestujących przeciwko jej budowie. Tysiące zebranych podpisów osób , które poczuły się zagrożone sposobem wdrażania planów inwestycyjnych związanych z budową spalarni w pobliżu około 0,5 km od ich domów , wskazuje ,że metoda termicznej utylizacji odpadów komunalnych w tak bliskiej odległości od siedlisk ludzkich została wybrana przez władze samorządowe działające w porozumieniu w radnymi w sposób niezgodny z prawem .Świadczy o tym chociażby tzw. umowa społeczna podpisana przez tzw. stronę miejską z radnymi dzielnicy .
Jest rzeczą zdumiewającą, że w ciągu miesiąca od wskazania lokalizacji przy ul. Giedroycia władze zdecydowały się na definitywne wskazanie tego miejsca.
Władze miały lepsze lokalizacje na budowę spalarni, ale jak sam Prezydent pisze: „Lokalizacje te spotkały się z ostrym sprzeciwem większości mieszkańców, wyrażonym podczas spotkań z przedstawicielami władz lokalnych”. Skala protestu mieszkańców sprzeciwiających się budowie spalarni śmieci przy ul. Giedroycia wcale nie jest mniejsza.
Podkreślenia wymaga fakt , że w Bydgoszczy mieszkańcy protestują przeciwko budowie spalarni, która oddalona jest o 3,5 km od miejsca ich zamieszkania, a władze miejskie Krakowa zdziwione są protestem mieszkańców, których skazuje się na tak bliskie sąsiedztwo ( około 0,5 km ) inwestycji uciążliwej .
Ad. 3 i Ad.4
Pozwalamy sobie dalej zacytować pismo Pana Prezydenta „ Rozpoczęły się także działania zmierzające do podpisania pierwszej w Polsce umowy społecznej z mieszkańcami. Przygotowany został projekt umowy, który jest obecnie konsultowany ze strona społeczną. Natomiast zakończył prace Zespół Zadaniowy powołany przez Prezydenta Krakowa, który przygotował zakres i harmonogram realizacji zadań towarzyszących budowie Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów w Nowej Hucie” – tzw. umowy społecznej , która została już za pomocą mediów uroczyście nagłośniona i podpisana, a której nikt z mieszkańcami Mogiły i Lesiska tak napradę nie konsultował.
Na kilka dni przed podpisaniem umowy społecznej Komitet Protestacyjny Przeciwko budowie Spalarni w Mogile oraz Stowarzyszenie Zielona Mogiła wysłali swoje zastrzeżenia i uwagi do umowy społecznej do Prezydenta Miasta Krakowa ponadto każda z tych organizacji wyrażnie stwierdziła , że przedmiotowej umowy nie akceptuje i że jej nie podpisze .
Załączniki : 1. pismo Komitetu Protestacyjnego Przeciwko Budowie Spalari w Mogile z dnia 15 czerwca 2009r. z datą wpływu do Rady Dzielnicy XVIII z dnia 16 czerwca 2009r.
2. pismo Stowarzyszenia Zielona Mogiła z dnia 12 czerwca 2009r. z data wpływu do Rady Miasta Krakowa z dnia 16 czerwca 2009r.
W/w organizacje podkreśliły m.in. zupełnie przypadkowy dobór osób, które nie są w żaden sposób związane ze społecznością Mogiły, a które zostały wybrane przez stronę miejską wyłącznie dla stworzenia rzekomej „platformy” szerokiego i reprezentatywnego gremium zwolenników tej inwestycji, m.in. Ochotnicza Straż Pożarna w Kościelnikach, Ochotnicza Straż Pożarna w Przylasku Rusieckim, Stowarzyszenie Centrum Wspierania Inicjatyw, Stowarzyszenie Rozwoju Osiedli Kraków Wschód bądź też pewnych osób osobiście zainteresowanych tą inwestycją zebranych przez stronę miejską w tzw. Komitet Tak dla Rozwoju Mogiły oraz Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Mogilskiej reprezentowane przez Panią Alicje Pęgiel . Tu należałoby się zatrzymać bo jest to bardzo ciekawa postać
„ o unikalnym na skale kraju zjawisku „ mieszkanka Mogiły , radna dzielnicy ,lobbująca za powstaniem spalarni w Mogile która wystawiła swój dom oraz działajacą piekarnię i cukiernię na sprzedaż – w pośrednictwie nieruchomości Firma Kontrakty Nieruchomości .
Załączniki : wydruk ze strony internetowej oferty sprzedaży domu wraz z piekarnia i cukiernią Pani Alicji Pęgiel radnej dzielnicy XVIII
Pani radna Pęgiel, która reprezentuje nasze osiedla za chwilę nie będzie miała nic wspólnego z problemami mieszkańców po powstaniu spalarni . Jest to postępowanie niegodne radnego reprezentującego dana społeczność , powiemy więcej jest to postępowanie niegodziwe . Pani Pęgiel powinna zostać pozbawiona mandatu radnego .
Nie byliśmy nawet zaproszeni na uroczystość podpisania Deklaracji albowiem stronami umowy była strona Miejska oraz radni dzielnicy XVIII . Kilkakrotnie telefonowaliśmy do Przewodniczącego Rady Dzielnicy Pana Edwarda Porębskiego pragnąc uzyskać informacje dotyczące godziny podpisania Deklaracji Pan Przewodniczący nie udzielił nam informacji wręcz uświadomił nas, że do niczego nie jesteśmy potrzebni bo Deklaracja będzie podpisana bez nas) Z innych żródeł dowiedzieliśmy się o terminie ‘’uroczystości’’ . Przyszliśmy dużą grupa mieszkańców aby zaprotestować przeciwko odpisaniu umowy społecznej .
Ponadto , jest rzeczą godną potępienia, że inwestycje wynikające z inicjatywy mieszkańców Mogiły i Lesiska tzw kanalizacja osiedla Mogiły i Lesiska to inicjatywa obywatelska z przed ponad 10 –ciu laty strona miejska zalicza się do tychże rekompensat.
To mieszkańcy zbierali przez lata własne pieniądze na tą inwestycję. Najważniejszy etap tej inwestycji zakończył się na długo przed wskazaniem ul. Giedroycia jako miejsce pod lokalizacje spalarni. Etap ten władze samorządowe zaliczyły do rekompensat.
Najważniejsza sprawa rekompensat dla mieszkańców w ogóle nie została uwzględniona albowiem najważniejszym aspektem dla mieszkańców osiedla Mogiła jest poprawa zdegradowanego stanu środowiska naturalnego przez obecnie działające zakłady przemysłowe oraz planowane inwestycje w tym rejonie .Na terenie tylko jednej dzielnicy XVIII, zostały zlokalizowane najbardziej uciążliwe dla środowiska i mieszkańców inwestycje przemysłowe m.in.: kombinat metalurgiczny , Koksownia, Cementownia, Żwirownia, Elektrownia Płaszów, czy wreszcie Spalarnia Odpadów Medycznych będąca spalarnią odpadów niebezpiecznych . Lokalizacja spalarni odpadów komunalnych na terenie gdzie już skoncentrowane zostały obiekty negatywnie oddziaływujące na środowisko prowadzi do dalszej degradacji tego obszaru i dyskryminacji jego mieszkańców. Jednak ani obowiązujące przepisy, ani powołane do tego właściwe instytucje ani też propagandowe hasła o podejmowanych działaniach proekologicznych władz samorządowych nie zapobiegną skutecznie emisji do środowiska substancji niebezpiecznych.
Na istniejącym już obszarze przemysłowym dzielnicy XVIII rzeczywiście zostały przekroczone dopuszczalne progi dla dwutlenku siarki, dwutlenku azotu i tlenków azotu oraz pyłu i ołowiu w otaczającym powietrzu. Na mocy dyrektyw 1999/30/WE i 96/62/EWG (dyrektywa ramowa w sprawie powietrza), władza lokalna –samorządowa powinna zapewnić podjęcie z wyprzedzeniem środków w celu zagwarantowania przestrzegania norm Wspólnoty Europejskiej dotyczących zanieczyszczenia powietrza. Realizacja projektu budowy ZTPO przyczyni się do zwiększenia zanieczyszczenia na obszarze nadmiernie uprzemysłowionym i już obecnie silnie zanieczyszczonym. Stowarzyszenie ‘Zielona Mogiła „podkreślało jednocześnie trudności związane z prawidłowym oszacowaniem rzeczywistego oddziaływania istniejących i przyszłych zanieczyszczeń na zdrowie publiczne, wobec braku badań epidemiologicznych i zdrowotnych ludności dzielnicy XVIII.
Stowarzyszenie Zielona Mogiła domagało się przedstawienia przez władze samorządową konkretnych kroków, które zamierzają podjąć w celu ograniczenia emisji z zakładów położonych na obszarze dzielnicy XVIII , tak aby skompensować i zmniejszyć zanieczyszczenie związane z ewentualną budową spalarni;
Stowarzyszenie opowiadało się za przeprowadzeniem badania epidemiologicznego i zdrowotnego , które dawałoby pełny obraz stanu zdrowia ludności obszaru przemysłowego dzielnicy XVIII .
W opinii Stowarzyszenia popartego doświadczeniem lekarzy , ludność dzielnicy dotknięta jest specyficznymi schorzeniami – od alergii pojawiających się w dorosłym wieku po nowotwory i choroby układu krążenia. Ponadto w opinii Stowarzyszenia nie wzięto pod uwagę mieszkańców których domy znajdują się w odległości ok. 0,5 km do 3 km, od przyszłej spalarni odpadów komunalnych i należałoby ustalić narażenie zdrowia tej grupy mieszkańców przez oddziaływanie całej działalności przemysłowej .
W ocenie Stowarzyszenia niewiadome są przyczyny z których zrezygnowano w umowie społecznej z zapisów dotyczących możliwości wywłaszczeń dla mieszkańców bezpośrednio sąsiadujących z przyszłą spalarnią odpadów komunalnych .
Ograniczenie sposobu korzystania z nieruchomości może nastąpić również na skutek utworzenia obszarów ograniczonego użytkowania w trybie art. 135 ustawy prawo ochrony środowiska .Obszary te mogą być tworzone miedzy innymi dla oczyszczalni ścieków , składowiska odpadów komunalnych , trasy komunikacyjnej itp.
W przypadku wystąpienia ograniczonego sposobu korzystania z nieruchomości w wyniku ustanowienia takiego obszaru , mieszkańcom przysługują roszczenia odszkodowawcze lub roszczenia o wykup nieruchomości .
Sama umowa społeczna jest prawniczym bublem zawierającymi więcej znaków zapytania niż pewników, którego jako świadomi mieszkańcy i członkowie stowarzyszenia mający na celu dobro ziemi mogilskiej – nie mogliśmy podpisać .
Jako przedstawiciele Stowarzyszenia Zielona Mogiła nie zakceptowaliśmy zapisów tzw. Deklaracji umowy społecznej , ponieważ nie odnosi się ona do rzeczywistego problemu, który jest dla nas najważniejszy, to jest do poprawy stanu środowiska naturalnego.
Umowa ta zawiera mnóstwo pustych zapisów i oprócz medialnego rozgłosu i rzekomej akceptacji strony społecznej dla działań Prezydenta Krakowa nie wnosi nic dla mieszkańców Mogiły .
Budowa i remont dróg w dzielnicy nie ma nic wspólnego z tzw. solidaryzmem społecznym tzn. inwestycje służące większości ( czyli mieszkańcom całego Krakowa ) nie mogą powodować wykluczenia mniejszości , a ich koszt powinien być ponoszony solidarnie przez wszystkich członków społeczności korzystającej z tych inwestycji . Rekompensata jest odszkodowaniem za stratę czyli idąc dalej należałoby zadać pytanie czy budowa lub remont drogi służącej mieszkańcom całego Krakowa może być rekompensatą dla mieszkańców Mogiły 
Cyt dalej .. Powstałe w ramach projektu instalacje ograniczać będą w największym możliwym w praktyce stopniu negatywne skutki dla środowiska oraz dla zdrowia ludzkiego, wynikające z konieczności zagospodarowania odpadów jak i funkcjonowania samych instalacji”.
Jest to stwierdzenie nielogiczne . Absurdalność a zarazem fałszywość tych stwierdzeń mogą jedynie potwierdzić mieszkańcy osiedla Mogiła - sąsiedzi Kombinatu Metalurgicznego Polskie Huty Stali (d. Huty im T. Sędzimira) – obecnie Arcelor- Mittal , Spalarni Odpadów Niebezpiecznych, Cementowni Nowa Huta, Oczyszczalni Ścieków i innych uciążliwych obiektów zlokalizowanych na terenie jednej tylko Dzielnicy .
Jednocześnie Prezydent i Krakowski Holding Komunalny , wbrew oczywistym faktom i obowiązującym przepisom w zakresie emisji zanieczyszczeń , usilnie starają się wmówić mieszkańcom osiedla Mogiła , że emisje spalarni można porównać do emisji pojedynczego papierosa oraz ,że przewidywane korzyści z lokalizacji inwestycji na tym wyniszczonym terenie będą bardzo duże dla mieszkańców .
Jak donosi organizacja międzynarodowa Bankwatch Network, zajmująca się monitoringiem dużych projektów współfinansowanych z pieniędzy unijnych, jeden projekt z Województwa Małopolskiego znalazł się na czarnej liście 50-ciu najgorzej przygotowanych projektów infrastrukturalnych: „ekologiczna" spalarnia odpadów komunalnych w Krakowie .
Organizacje ekologiczne Bankwatch i Friends of the Earth Europe ostro skrytykowały polski rząd za "obsesję spalarni", przyznając planom wybudowania z funduszy UE dwunastu spalarni śmieci niechlubny tytuł "Regionalnych potworków" –Ekolodzy: "nie" dla finansowania ze środków UE spalarni śmieci w Polsce ( PAP 2009-02-16)
Podkreślić należy , że zarówno w analizie wielokryterialnej, jak i raportach dotyczących gospodarki odpadami pominięto zupełnie zagrożenie pożarowe, jakie powoduje działanie spalarni. Tylko w tym roku wydarzyły się nieszczęścia pożarowe w spalarniach odpadów :
Spalarnia Iserlohn k Dortmundu, 27.01.2009 i TERMIZO w czeskim Libercu w dniu 18.04.2009r
Z uwagi na możliwość niekontrolowanego spalania olbrzymiej ilości śmieci zawierających toksyczne składniki, to na nas jako mieszkających najbliżej powstanie spalarni wiąże się z życiem w ciągłym strachu . Nie dotyczy to tylko śmieci z „bunkrów” ale także śmieci znajdujących się wokół spalarni. Po wyjeździe do spalarni niemieckich Komitet Protestacyjny i Stowarzyszenie utwierdziło się w przekonaniu, ze wokół spalarni gromadzi się olbrzymie ilości odpadów do spalania, czyli tworzy się dodatkowo wokół spalarni śmieci wysypisko: Tak samo było w Warszawie, gdzie w okolicznym lasku znajduje się już wysypisko. Jako załącznik do pisma zamieszczamy przykłady wysypisk z Niemiec i Warszawy. Możliwe zapalenie się tych zgromadzonych odpadów powoduje zagrożenie zatrucia toksycznymi spalinami, ponadto odpady te są siedliskiem szczurów , ptaków , ogromnej ilości much i innych zwierząt rozprzestrzeniających choroby.
Nasze organizacje nie negują potrzeby zagospodarowania odpadów , stwierdzamy jednak, że są lepsze i tańsze metody utylizacji śmieci. Przykładem jest doskonale funkcjonująca instalacja mechaniczno-biologiczna MBS w Dreźnie w Niemczech ( miasto niewiele mniejsze niż Kraków), w którym nie ma w ogóle składowiska odpadów. System recyklingu postawiony jest na wysokim poziomie, w przeciwieństwie do nieudolnej gospodarki recyklingu w naszym mieście, a wyrób końcowy MBS jest poszukiwanym na rynku europejskich zamiennikiem w stosunku do węgla – tzw. zielona energia. Koszt budowy instalacji MBS jest dwukrotnie tańszy, niż budowa spalarni o tej samej wydajności w utylizacji smieci, co da w przyszłości mniejsze koszty obciążania mieszkańców Krakowa przy opłacie za wywóz śmieci. Wyrób końcowy krakowskiej instalacji będzie chętnie przyjęty przez cementownie, a w pobliskiej Cementowni Nowa Huta ma się rozpocząć budować specjalnego pieca obrotowego na odpady na alternatywne źródła zasilania. Takim alternatywnym źródłem zasilania jest właśnie produkt MBS. W aktualizowanym Planie Gospodarki Odpadami urzędnicy odnieśli się do konieczności budowy spalarni na produkty MBS, co nie jest prawdą, bo ta „zielona energia” chętnie jest już kupowana już na polskim rynku. Zawyżono zatem przeliczenia alternatywnego rozwiązania w stosunku do spalarni .
Dla przykładu :
Drezno produkuje ok. 406 kg opadów na osobę rocznie. Jednak z powodów dobrej selektywnej zbiórki i centrów recyklingu frakcji resztkowej pozostaje 131 kg na osobę i rok.
Ta frakcja może trafić do spalarni ( gdyby Drezno ją miało ) lub do systemu alternatywnego. Jest nim MBS na 105 tys ton.Z tych odpadów odzyskuje się 5%metal żelaznych, 1% metali kolorowych oraz produkuje 55% paliwa alternatywnego, tzw. stabilatu.Przerób jednej tony śmieci w MBS kosztuje środowisko m.in. 125 kWh energii elektrycznej oraz niewielkie ilości gazu ( biogazu ) do instalacji oczyszczania powietrza z hali w RTO.
Bilans energetyczny elektrowni w Janschwalde( na 1000 t EBS)
Tym samym w przeliczeniu na 1000 ton stabilatu ( oraz 43 ton węgla brunatnego i 1,1 tony paliw pomocniczych ) elektrownia Janschwalde produkuje m.in. 36917 MWh energii elektrycznej.Przeliczając na udział paliwa alternatywnego w tej licznie daje nam to ( 3,8% energii chemicznej ) ok. 1,4 MWh el/tonę EBS.Ponieważ 1 tona odpadów to 550 kg EBS to w przeliczeniu z tony odpadów można w elektrowni odzyskać m.in. 792 kWh energii elektrycznej (550 kg EBS) Odejmując energię straconą na biologiczne suszenie i sortowanie mechaniczne ( 125 kWh/tona) daje nam to 667 kWh nadwyżki energii elektrycznej z każdej tony drezdeńskich odpadów, jakie trafiająco MBS.
Tymczasem spalarnie jakie się planowane w Polsce nie wzniosą się powyżej 12-14% sprawności elektrycznej, co nam da maksymalnie 350 kWh energii elektrycznej na tonę odpadów. Ta różnica ( 667kWh - 359 kWh)x ok. 3 mln ton odpadów rocznie to strata, jaką poniesie polska energetyka jeżeli pieniądze, zostana wydatkowane na spalarnię odpadów gdy tymczasem powinny trafić na odgazowanie składowisk, rozwój biogazowi i selektywną zbiórkę .Tym bardziej że polska energetyka węgla brunatnego jest silna, ma wiele dużych zakładów które mają odpowiednią wielkość do stosowania domieszek dla paliw EBS. Jest tylko jeden problem: nie trzeba będzie kupować drogich instalacji do oczyszczania spalin z ołowiu i rtęci oraz nowych kotłów np. w firmie Rafako, co zapewne spalarnianemu lobby nie jest na ręke .
W przygotowanej aktualnie Prognozie oddziaływania na środowisko w Planie Gospodarki Odpadami dla Miasta Krakowa można jedynie wyczytać o kolejnym emitencie spalin „Potencjalnymi źródłami zanieczyszczenia powietrza atmosferycznego na terenie Miasta Krakowa będą głównie instalacje związane z termicznym przekształcaniem odpadów komunalnych i osadów ściekowych. W wyniku termicznego przekształcania emitowane są zanieczyszczenia, takie jak tlenki azotu, dwutlenek siarki, chlorowodór, fluorowodór, tlenek węgla, drobne frakcje pyłów, a także unoszone na nich cząsteczki metali ciężkich i dioksyn. Obowiązujące aktualnie przepisy prawa narzucają szereg wymagań dla termicznych procesów przekształcania odpadów m. in. tzw. standardy emisyjne, wymuszając stosowanie w nich skomplikowanych systemów oczyszczania spalin”. Jakie skutki dla zdrowia mieszkańców Krakowa przyniesie ta inwestycja, to już nie podaje się. Z uwagi na to, ze w tym samym dokumencie podaje się, że: „Położenie miasta Krakowa w dolinie Wisły, a więc we wklęsłej formie terenowej warunkuje pewne cechy jego klimatu naturalnego, do których można zaliczyć tworzenie się zastoisk zimnego powietrza i częste inwersje temperatury, większą liczbę dni cisz atmosferycznych i słabych wiatrów, zwiększoną liczbę dni n mgłą itp” i „Najnowsze wyniki pomiarów prowadzonych przez Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Krakowie (stacje pomiarowe na ul. Prądnickiej, ul. Bulwarowej i Al. Krasińskiego) w roku 2007 wskazują, że nastąpiły przekroczenia dopuszczalnego poziomu stężeń średniorocznych dla:
- pyłu P10 – przyczyną stwierdzonych przekroczeń był: intensywny ruch samochodów w centrum miasta, emisja z pobliskich zakładów przemysłowych, ciepłowni i elektrowni, emisja z indywidualnego ogrzewania budynków, niska emisja
- dwutlenku azotu – przekroczenie dopuszczalnego poziomu z powodu intensywnego ruchu samochodów
- benzo(a)pirenu – przyczyną stwierdzonych przekroczeń stężeń dopuszczalnych była niska
Nie odniesiono się w żadnych dostępnych materiałach do negatywnej lokalizacji spalarni w środku korytarza przewietrzającego Kraków i z tym związanych wyliczeń emisji corocznie dodatkowych milionów ton gazów do atmosfery. Skutki tego mogą być zabójcze dla mieszkańców naszego miasta, bo w tak słabo przewietrzanym mieście, jakim jest Kraków smog zalega całymi tygodniami. Tak było na początku tego roku, a więc w okresie zimowym. W okresie letnim skutkiem słabego przewietrzania miasta jest znaczne podwyższenie temperatury w samym Krakowie, w stosunku do otoczenia, co ma katastrofalny skutek szczególnie dla osób starszych. „Kraków się dusi” wie każdy mieszkaniec naszego miasta. Pod takim tytułem ukazał się również obszerny artykuł w Dzienniku Polskim z 6 września 2008r. Zła polityka planowania przestrzennego terenu niecki krakowskiej doprowadziła do bezładnego lokowania osiedli mieszkaniowych z wysoką zabudową i zakładów przemysłowych. Z powodu zatrzymania przewietrzania Krakowa różnica pomiędzy centrum miasta, a terenami otwartymi i zielonymi wynosi aż 8 st. C. Nie przedstawiono protestującym mieszkańcom skutków emisji tych dodatkowych milionów ton gazów cieplarnianych, a także nie odniesiono się do bezwzględnego wskazania, w zamian za obniżenie jakiej emisji wprowadza się te spaliny do atmosfery. Możemy domniemywać, że budowa spalarni jest działaniem władz Krakowa przeciwko zdrowiu wszystkich jego mieszkańców z celowym pominięciem alternatywnego rozwiązania MBS.
Wręcz katastrofalne dla środowiska mogą być skutki zalania spalarni przez wody rzeki Dłubni lub w wyniku gwałtownych opadów deszczu. Pan Prezydent Starowicz pisze: „Nie ma zagrożenia powodziowego, zarówno tzw. wodami stuletnimi, jak i tysiącletnimi (opinia Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie”. W „Aktualizacji wyboru lokalizacji zakładu termicznego przekształcania odpadów na podstawie analizy wielokryterialnej” pkt 2.3.3.4 Zagrożenie powodziowe jest podobna opinia: „Działka znajduje się na zawalu rzeki Wisły i nie jest narażona na zalanie podanymi powyżej wodami powodziowymi”. Znowu chodziło o wody stuletnie i tysiącletnie. Pan Prezydent zdaje się nie zauważać , prawdziwego zagrożenia jakie stanowi rzeka Dłubnia, , płynąca w odległości około 200 m od działki zamierzonej inwestycji . Jako mieszkańcy tej okolicy doskonale pamiętamy, że 12 lat temu to właśnie ta „ rzeczka „ groziła wylaniem, bo Wisła nie przyjmowała nadmiaru wody i groziła tzw. „cofka”. Teren lokalizacji przyszłej spalarni znajduje się poniżej wałów rzeki Dłubni o około 1,5 m, umocnienie tych wałów przez ludność Mogiły i sprowadzonego wojska nie doprowadziło do tragedii powodzi . Na mapie sporządzonej przez przez władze Krakowa (po powodzi z 1997r ) w informatorze „Gdy nadejdzie powódź!” przedstawia się: „Plan ewakuacji mieszkańców z terenów zagrożonych powodzią” okolice ulicy Giedroycia są zaznaczone jako właśnie taki teren zagrożony powodzią.
Informacje te wydane zostały przez Zespół Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności Urzędu Miasta Krakowa w ramach wdrażania „Lokalnego Planu Ograniczenia Skutków Powodzi i Profilaktyki Powodziowej”. Skąd zatem nagłe zmiany w informacji Pana Prezydenta Starowicza co do zagrożenia powodziowego tego terenu. Naszym zdaniem jest to albo skrajna niefrasobliwość albo celowe działanie, aby na siłę przeprowadzić budowę spalarni. Należy zaznaczyć , że teren przy ul. Giedroycia należy do najniżej położonych w Krakowie, a warunki hydrogeologiczne tego terenu są fatalne i na poziomie 1 metra poniżej terenu występuje woda: „zwierciadło (wody) niekiedy jest napięte 1-2 m, warstwą napinającą sa grunty gliniaste występujące od powierchni terenu nad warstwą wodonośną” ( pkt2.3.3.3 analizy wielokryterialnej ). Bunkry zrzutowe śmieci mają być głębokości do 10 metrów, czyli będą dużo poniżej poziomu wody gruntowej. Normą także w Polsce stają się ulewne deszcze, które w ciągu kilku godzin powodują intensywność deszczu rzędu 80-100 litrów na 1 mkw. Ponieważ ul. Giedroycia znajduje się w dawnym korycie rzeki Wisły – najniżej położony obszar, to tam „ zbiera się” cała woda z okolicy.
Teren Mogiły uznany przez Zespół Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności za zagrożony powodzią powinien zostać wykluczony spod jakiejkolwiek lokalizacji spalarni. Ewentualnej katastrofy ekologicznej związanej z zalaniem spalarni śmieci, mieszkańcy Mogiły nie chcą doświadczyć osobiście.
5. „Teren nie jest cenny pod względem przyrodniczym – na działce ani terenie przyległym nie występują siedliska zwierząt dziko żyjących ani cenne gatunki roślin” – jest to kolejne przekłamanie Pana Prezydenta. W wyłożonym ostatnio do konsultacji społecznych „Miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego obszaru Mogiła” znajduje się wzmianka: „Obszar podejmowanego planu obejmuje cenne przyrodniczo tereny użytku ekologicznego „Łąki Nowohuckie" oraz unikatowy fragment dawnej podmokłej puszczy tzw. Lasek Mogilski. Posiadają one nie tylko duże znaczenie przyrodnicze, ale jednocześnie stanowią tradycyjne tereny rekreacyjne o charakterze ogólnomiejskim. Niezwykle istotna jest więc konieczność respektowania zasad zrównoważonego rozwoju, łączących ochronę przed uszczuplaniem zachowanych zasobów przyrody z kształtowaniem niezbędnej infrastruktury służącej publicznemu wykorzystaniu tych obszarów dla celów rekreacji i wypoczynku mieszkańców.”. Planowana budowa spalarni oddalona jest tylko kilkaset metrów od wspomnianego Lasku Mogilskiego i półtora kilometra od Łak Nowohuckich. . Przedstawiciele Stowarzyszenia wykonali zdjęcia jak wygląda otoczenie spalarni śmieci w Warszawie. Pobliski lasek został zamieniony w nielegalne wysypisko śmieci. Na sąsiadującym z terenem planowanej spalarni obszarze hałd w znamienitej większości został zrekultywowany i obsiano go drzewami. Na dowód przedstawiamy zdjęcia.
Sama działka przy Giedroycia o poszyciu trawiastym przypomina Łąki Nowohuckie i kiedyś była ich kontynuacją ( dawne koryto rzeki Wisły ). Łąki Nowohuckie mają być wpisane w program Natura 2000 z uwagi na ekologiczne znaczenie. Na terenie działki przy ul. Giedroycia i sąsiednim występuje cały szereg dziko żyjących zwierząt: jeże, kuny, zające, zaskrońce i wiele innych. Stowarzyszenie Zielona Mogiła dysponuje zdjęciami obecności na tym terenie bobrów. Mimo osiągnięcia w Europie znacznej liczebności, bóbr europejski nadal jest uznawany przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody (IUCN) za gatunek zagrożony. Dlatego optymizmem napawa fakt , że na naszym terenie następuje rewitalizacja zniszczonej przyrody. Ale za chwilę niestety i to się skończy .
Biorąc powyższe argumenty pod uwagę prosimy o pochylenie się nad problemami naruszania praw obywatelskich przy wyznaczaniu lokalizacji i zapoczątkowaniu realizacji budowy spalarni w Mogile.
Do wiadomości: Prezydent Miasta Krakowa Jacek Majchrowski Wydział ochrony Środowiska Kraków Krakowski Holding Komunalny Rzecznik Praw Obywatelskich Wojewoda Małopolski |
|
|
mark
Dodano: 2009-07-12 15:17:57 |
Radni Miasta tylko wysłuchali Na sesji w dniu 1 lipca większość Radnych nie interesowała opininia społeczności, zagłosowali jak wcześniej ustalili .Wygłoszone przemówienie mieszkańca :
Szanowni Państwo Radni Jako mieszkaniec Krakowa i jeden z przedstawicieli strony
społecznej swoją obecnością chcieliśmy zaprotestować przeciwko uchwaleniu w tej treści
programu gospodarki odpadami. Specyficzność usytułowania Miasta Kraków ,który leży w
dolinie Wisły i otoczony jest z każdej strony górami przez co istnieje bardzo słaba wymiana
powietrza nie pozwala na każde rozwiązanie utylizacji śmieci . Dlatego zachodzi
konieczność utrzymana korytarzy wentylacyjnych w postaci pasm zieleni i zachowanie
terenów otwartych wewnątrz miasta. Lokalizacja spalarni śmieci gdzie już skoncentrowane
zastały obiekty negatywnie oddziałujące na środowisko prowadzi do dalszej degradacji tego
obszaru i dyskryminacji jego mieszkańców . Prowadzi to do zatrzymania przewietrzalności
miasta i do dalszego zanieczyszczenia powietrza . Wokół planowanej inwestycji istnieją
liczne osiedla domów jednorodzinnych , a od strony zachodniej duże osiedla bloków .
Mieszkańcy już w tym momencie doświadczają trudności komunikacyjnych a wybudowanie
kolejnego zakładu ograniczało by w sposób zasadniczy korzystanie z własnych
nieruchomości. Mamy tu do czynienia z rzeczywistym
pozbawieniem ludzi zainteresowanych udziałem w procesie inwestycyjnym. [ konsultacje
społeczne nie istnieją ] Rozmowy odbywają się na poziomie inwestor—Rada dzielnicy .
która jest głucha na nasze argumenty , a tak zwany komitet zadaniowy nieprzypadkowo
dobrany z samych lobbystów spalarni jednym głosem akceptuje deklaracje Prezydenta .
Będąc uczestnikiem kilka dni temu konferencji EKOVIS usłyszałem godzinny wykład
przedstawicieli miasta o konsultacjach społecznych .Myślę ,że dopiero wtedy większość
uczestników , naukowców i decydentów o wadze ich usłyszało .Czego potwierdzeniem jest
recenzja na stronie internetowej miasta Kraków ; w drugim dniu konferencji przedstawiciele
urzędu miasta Krakowa omówili pionierskie w Polsce doświadczenia w zakresie
prowadzenia skutecznego i konstruktywnego dialogu społecznego z mieszkańcami .To jest
kpina z ludzi , z ludzi którzy jak każdy obywatel tego kraju mają prawo żyć w środowisku ,
które o ile nie jest najlepsze to nie powinno być poddawane kolejnej dewastacji . Szczególnie
ważnym aspektem dla mieszkańców osiedli Mogiła i Lesisko jest poprawa zdegradowanego
stanu środowiska poprzez działające od dziesiątek lat zakłady przemysłowe w tym rejonie .
Usłyszałem również , że inwestor poprzez konsultacje społeczne –powinien informować o
zamierzonych inwestycjach wszystkich mieszkańców a w szczególności społeczność lokalną i
jest zobowiązany do zebrania propozycji rozwiązań . Uważamy ,że budowa spalarni jest złym
i nieprzemyślanym rozwiązaniem . Nie rozwiązuje ona problemu jakim jest gospodarka
odpadami w aspekcie zasady zrównoważonego rozwoju .Rozwiązanie w oparciu o spalarnie
wytwarza do 10 % popiołów lotnych i odpadów z oczyszczania spalin {czyli materiałów
niebezpiecznych] Nie podana jest lokalizacja ich składowania .
Pozostaje również do 30% popiołów pospalarniowych ,które wyczytałem ,ze będą
wykorzystywane w drogownictwie ,a w drugim dokumencie ,że będą leżeć obok spalarni i
czekać na technologiczne uzdatnienie .Nie podano czasu jak długo i ile dostosowanie będzie
kosztować .My Wiemy że jest to koszt od 130 zł za tonę , czyli w ogóle nie opłacalne . Za
dużo tu znaków zapytania . Na takie rozwiązanie przyzwolenia społecznego nie ma .To my
wybieramy władze ona decyduje ale na szczęście możemy na to patrzeć i oceniać
a za jakiś czas znów wybrać tych ,którzy w naszym imieniu będą decydować .
Zebraliśmy w krótkim czasie 3 tysiące podpisów od pobliskich mieszkańców w proteście
przeciwko budowie spalarni . Jeżeli nie będzie porozumienia z władzami użyjemy wszelkich
dostępnych środków , aby zablokować tą inwestycje .Będąc uczestnikiem wyjazdu do
Niemiec zapoznałem się z innymi metodami utylizacji śmieci ,są
mniejsze dziesięciokrotnie tańsze idealnie odpowiadające potrzebą naszego miasta . .Apelujemy do władz Krakowa aby rozważyło mniej
uciążliwe i kontrowersyjne metody utylizacji śmieci |
|
|
zikit
Dodano: 2009-07-08 11:29:55 |
Dnia 1 lipca br. został przyjęty uchwałą Nr LXXVIII/999/09 Rady Miasta Krakowa "Plan gospodarki odpadami dla Miasta Krakowa - plan na lata 2008 - 2011 oraz perspektywa na lata 2012 -2015". Dokument ten wkrótce zostanie opublikowany wraz z przyjętą uchwałą do pobrania na Biuletynie Informacji Publicznej (BIP). |
|
|
Glos-Rozsadku
Dodano: 2009-06-22 20:31:07 |
wpisy z forum GW z 17.6.2009
BBB
Dziękuję ste-silesia.org za obszerną odpowiedź. To wreszcie jakieś poważne
całościowe wyjaśnienie. Widzę, że jesteś zaangażowany w temat.
1/Najbardziej przekonują mnie argumenty związane z kosztami. Jeśli
mają być takie astronomiczne to, z czarnym humorem stwierdzę, że
faktycznie będzie się opłacało wywozić nasze odpady do spalarni w
innym mieście.
2/wasze propozycje są sensowne tylko chyba o wiele trudniejsze do
realizacji.Ale jeśli znajdzie sie grupa ludzi, która jest w stanie
to przeforsować to trzeba działać.
3/Jednak punktem wyjścia jest sortowanie odpadów przez
ich "producentów" czyli mieszkańców. A tu widzę delikatnie
mówiąc "olewanie" sprawy. Znowu wszystko mają załatwić ci
mityczni "ONI", a nie my leniwi mieszkańcy Krakowa, których nie
obchodzi co za progiem.
Ste-silesia.org, życzę Wam powodzenia. |
|
|
Glos-Rozsadku
Dodano: 2009-06-22 20:26:53 |
wpisy z forum GW w Krakowie z 17.6.2009
ste-silesia.org
Pozwolisz BBB, że ja Ci odpowiem:
Aktualnie stan gospodarki odpadami jest taki:
ste-silesia.org /PGO /krakow /Krakow2007.jpg
ponad 92% odpadów trafia na składowisko, głównie na Barycz, które przez
to jest zasypywana szybciej niż trzeba. Mamy dwie kompostownie i jedną
sortownię, które działają na pół gwizdka. Dlaczego? Bo nie ma systemu
selektywnej zbiórki z rozdziałem śmieci
Wg miasta ratunkiem ma być budowa spalarni:
ste-silesia.org /PGO /krakow /Krakow2014IMBIGS.jpg
W Europie, tej którą chcemy naśladować, spala się maksymalnie 50% śmieci z
aglomeracji, reszta idzie do recyklingu. U nas, jak widzisz po wykresie (to
wykres z PGO z 5.5.2009, rozdział 6 ste-silesia.org /PGO /krakow) Kraków
zamierza spalać ponad 80% swoich odpadów, czym ignoruje wymogi unijne,
które nakazują recykling materiałowy:
55% procent opakowań do 2014 roku
50% zielonych, szkła, tworzyw, metali, papieru do 2020
70% budowlanych do 2020
To nie wymysł ekologów, a UE, a przecież od nich chcemy kasę na gospodarkę odpadami.
Mieszkańców nie tyle przeraża sama technologia spalania, ile wielkość tej
instalacji i związane z tym uciążliwości ruchu ciężarówek, składowania i
sezonowania żużla oraz problem utylizacji wysokoksycznych popiołów z filtrów. W
Niemczech czy Austrii takie popioły wysyła się do podziemnych składowisk w
nieczynnych kopalniach soli, u nas w Polsce nie ma takiego składowiska,
wysypią wszystko na Baryczy na powierzchni ziemi.
Nasza propozycja jest tutaj:
ste-silesia.org /KHK.pdf ( folie 4 i następne )
Chcemy postawić na powszechną selektywną zbiórkę u źródła. Nie tylko na
worki suche/mokre w domkach jednorodzinnych, ale na system znany w Europie (
opakowania, wymieszane, biodegradalne mokre plus dzwony ). Dla tych odpadów
byłyby różne instalacje:
Dla opakowań pełnoautomatyczna sortownia z modułem optycznym NIR
Dla mokrych-kuchennych fermentownia "sucha" z produkcją zielonej energii
Dla odpadów zielonych z ogrodów i parków kompostownie
Dla odpadów resztkowych system MBS i energetycznym lub chemicznym
wykorzystaniem frakcji wysokoenergetycznej.
Dzięki temu rozbijasz system na wiele powiązanych z sobą instalacji, a na
Barycz nie musi nic trafiać, gdyż w przypadku odzysku energetycznego biogazu w
fermentowni powstaje kompost do rekultywacji hałd pohutniczych, a frakcja
wysokoenergetyczna z MBS będzie spalana w cementowniach woj.
Świętokrzyskiego lub w specjalnej elektrowni EBS poza terenem niecki
krakowskiej.
Sam MBS, jaki mieszkańcy oglądali w Dreźnie też będzie mniejszy. Spalarnia ma
być na 270 tys. ton (koszt ok 200 mln EUR ) a MBS na 150 tys ( koszt ok 35 mln
EUR ) - oznacza to mniejszą kumulację ruchu ciężarówek w jedno miejsce oraz
mniejsze emisje, bo w MBS nie spala się śmieci.
Co jeszcze dopowiem. Jak mieszkałeś w Neapolu to wiesz, jakie problemy są w
Aveso z tą spalarnią. Budują i budują. A tymczasem w Cesenie i samym Nepolu
otwierają na dniach dwie suche fermentownie na bioodpady. Co się w Krakowie nie
da, da się u nich. Zrozumieli że tylko selektywna zbiórka ich ratuje.
Spalanie w Hamburgu. Jak myślisz, czy fakt, że Hamburg przyjmował włoskie śmieci
to dobrze czy źle świadczy o kondycji finansowej tych spalarni? Bo mnie się
wydaje, że najlepsze spalarnie to takie, które mają pełne obłożenie śmieciami,
przez co koszta stałe są pokrywane. Skoro Hamburg przyjmował włoskie odpady, tzn
że tamtejsze spalarnie są za duże, a przez to generują wyższe koszta, które
pokrywają mieszkańcy z własnej kieszeni. Średnio 174 EUR za tonę odpadów (
775 PLN ). Aktualnie Barycz przyjmuje śmieci chyba po 250 PLN tona. Wylicz
sobie wzrost cen...
Na koniec koszt spalarni. Nasz nieoceniony redaktor Piłat tak pisał 2
lata temu:
miasta.gazeta.pl /krakow /1,78948,4283636.html
"koszt spalarni wyniesie minumum 200 mln PLN"
teraz już przebąkuje się o 600 mln. A tak naprawdę będzie 900 mln ( 200 mln
EUR ) bo takie są średnie ceny budowy tego typu instalacji w Europie. Połowę
tej sumy musi dać Kraków, unia nie finansuje 100%... |
|
|
Glos-Rozsadku
Dodano: 2009-06-22 20:18:28 |
wpisy z forum GW w Krakowie 17.6.2009
BBB
Zaraz zaraz... czyżby jednak było prawdą, że Majchrowski chce zwozić do Mogiły śmieci z całej Europy?
Tego nie napisałem. Właśnie te inne spalarnie zagraniczne nie
pozwolą sobie odebrać klientów, więc o całej Europie nie ma mowy. Ja
tylko nie chcę, aby kiedyś Kraków musiał wozić swoje śmieci do
spalarni w Szczecinie albo Lublinie i słono za to płacić.
Jeśli trudno Ci sobie wyobrazić, jak będzie wyglądała i
funkcjonowała spalarnia w Krakowie w porównaniu z podobnym
obiektem w Hamburgu (pod względem porządku, organizacji dowozu śmieci,
kontroli zanieczyszczeń, wymiany filtrów itp.), to porównaj sobie
autostradę pod Hamburgiem z ulicą Igołomską.
Nie, nie trudno mi sobie wyobrazić. ale jeśli wszystko będziemy
mówić, że się nie uda to staniemy w miejscu. Porównanie autostradowe
niedobre. porównać trzeba autostradę pod Hamburgiem i tę Kraków-
Katowice, a nie z Igołomską. Tak dla ścisłości.
Ale ponawiam pytanie. Co w zamian ? Na razie nikt nie odpowiedział.
Nie chcę po prostu, aby tereny podkrakowskie zamieniły się kiedyś w
takie śmietniska jak pod Neapolem |
|
|
Glos-Rozsadku
Dodano: 2009-06-22 20:15:38 |
wpisy z forum GW w Krakowie 17.6.2009
ala
Macie jakiś lepszy pomysł to o nim napiszcie, a nie wylewajcie swoje żale na forum. Jakby nas było na to stac toteż chętnie wysyłałbym wszystkie krakowskie odpadki (ba z całej Polski) do Hamburga.
BBB, pomysłów jest wiele, a organizacje ekologiczne nie raz je
przedstawiały, o czym można poczytać również na tym forum.
Generalnie chodzi o to, żeby nie budować spalarni-giganta, która
zatruje całą okolicę i zrujnuje do reszty tę i tak zaniedbaną część
Krakowa. Lepiej zainwestować w kilka mniejszych obiektów
rozmieszczonych w całym regionie - zarówno spalarnie, jak też
zakłady utylizujące odpady w inny sposób. Mniejsze spalarnie łatwiej
będzie też kontrolować.
pół Europy do spalarni w Hamburgu i Hamburczycy na tym zarabiali.
Z Neapolu do Krakowa bliżej niż do Hamburga więc może warto się zastanowić przecież sprawa się może powtórzyć
Zaraz zaraz... czyżby jednak było prawdą, że Majchrowski chce zwozić
do Mogiły śmieci z całej Europy? Przecież to obłęd. Chcą nam
postawić obok huty Mittala jeszcze większą fabrykę trujących
wyziewów?
Piszesz o spalarni w Hamburgu. Jak wiadomo, nawet w takich krajach
jak Niemcy czy Austria, znanych z solidnej roboty i poszanowania
prawa, ze spalarniami bywa różnie (patrz komentarze obok o Wiedniu i
wycieczce do Niemiec).
Jeśli trudno Ci sobie wyobrazić, jak będzie wyglądała i
funkcjonowała spalarnia w Krakowie w porównaniu z podobnym obiektem
w Hamburgu (pod względem porządku, organizacji dowozu śmieci,
kontroli zanieczyszczeń, wymiany filtrów itp.), to porównaj sobie
autostradę pod Hamburgiem z ulicą Igołomską. |
|
|
Glos-Rozsadku
Dodano: 2009-06-22 20:11:19 |
wpisy z forum GW w Krakowie 17.6.2009
BBB
Lekturę książki Camorra jak najbardziej polecam również. W Neapolu
(spędziłem tam sporo czasu)składowiska są przepełnione i dlatego
miasto tonęło w śmieciach.
Że za tym wszystkim stała mafia to oczywiste. A, że smieci te były transportowane
do Hamburga to fakt i, że Niemcy na tym zarobili również. W naszym Wprost był na ten
temat artykuł z rok temu. Jakiś przedruk z włoskiego tygodnika. Więc
nie zarzucajcie mi demagogii bo opieram sie na faktach.
A pytanie co lepsze czy spalarnia, czy składowisko zadałem bo miałem nadzieje, że
ktoś mi rzeczowo odpowie. Spalarnie ma mnóstwo miast w Europie.Ale
doczekałem się tylko krytyki wszystkiego, a na coś się musimy w
Krakowie zdecydować. Macie jakiś lepszy pomysł to o nim napiszcie, a
nie wylewajcie swoje żale na forum. Jakby nas było na to stać to też
chętnie wysyłałbym wszystkie krakowskie odpadki (ba z całej Polski)
do Hamburga. |
|
|
Glos-Rozsadku
Dodano: 2009-06-22 20:07:18 |
wpisy z forum GW w Krakowie 17.6.2009
PUMA
Jakie składowisko? Przecież byliśmy (byłeś?) na wycieczce KHK w maju w Niemczech. Widzieliśmy alternatywy, tańsze i nie wytwarzające odpadów do składowania. Koło MBS w Dreźnie składowisko było zieloną górką - dokładnie tak chcieliby widzieć Barycz członkowie "Zielonej Baryczy", zamiast tego zobaczą składowisko powoli zapełniane toksycznymi pyłami z filtrów spalarni do 2030 roku.
Co ty wiesz o Neapolu? Jaki strajk śmieciarzy? Mieszkałeś tam? Jak nie, to weź do ręki książkę Saviano "Gomorra" (facet jest chroniony za nią przez policję) i poczytaj sobie o problemach gospodarki odpadami w Neapolu. A potem się wypowiedz tutaj i poszukaj analogii. Najbliższą znajdziesz u poprzednika ZIKIT :-)) |
|
|
Glos-Rozsadku
Dodano: 2009-06-22 20:05:25 |
wpisy z forum GW w Krakowie 17.6.2009
BBB
Czyli zamiast spalarni lepsze jest wysypisko śmieci. Świetne
rozumowanie.
W związku ze strajkami min. śmieciarzy, które były w Neapolu, przez
długi czas śmieci z tego miasta jechały w wagonach kolejowych przez
pół Europy do spalarni w Hamburgu i Hamburczycy na tym zarabiali. Z
Neapolu do Krakowa bliżej niz do Hamburga więc może warto się
zastanowić przecież sprawa się może powtórzyć |
|
|
|
|
|
Nasi użytkownicy napisali 630 wiadomości
Mamy 415 zarejestrowanych użytkowników
Ostatnio zarejestrował się ola1986
|
|
|
|
|