Dialog Społeczny - Serwis Urzędu Miasta Krakowa
login: hasło: login
Jeżeli nie masz konta to zarejestruj się
Strona główna O nas Aktualności Multimedia Forum Dialoguj Kontakt
Forum
Strona główna next Forum next Wstępny Katalog Inwestycji Miejskich 2009 r. next Wojewoda nie chce przestarzałej spalarni śmieci w Krakowie
Użytkownicy
Autor Wiadomość
mark
Dodano: 2009-12-11 10:29:06
Wojewoda nie chce spalarni w Mogile
Bartosz Piłat
2009-12-11, ostatnia aktualizacja 2009-12-10 21:42

Za pół roku miasto musi wysłać wniosek do Brukseli, by dostać obiecane pół miliarda złotych na spalarnię odpadów. Niezbędne jest do tego pozwolenie środowiskowe, w zdobyciu którego może przeszkodzić działalność wojewody małopolskiego
Zakończono konsultacje społeczne raportu o oddziaływaniu na środowisko mającej powstać w rejonie Mogiły spalarni odpadów. Raport przesłano do zaopiniowania regionalnemu dyrektorowi ochrony środowiska. Ten, choć nie znalazł istotnych uchybień, przesłał go do głównego dyrektora ochrony środowiska.

- Sprawa budzi wiele emocji. Spotkałem się też z pomówieniami ze strony protestujących, że moja instytucja może być nieobiektywna. Na wszelki wypadek dokumentację przesłałem więc do GDOŚ, by nikt nie mógł podważyć opinii, którą ostatecznie wydam. Niezależnie od tego, jaka ona będzie - mówi Jerzy Wertz, małopolski RDOŚ. - O kilka tygodni wydłuży to oczekiwanie na decyzję, uznałem jednak, że będzie to najlepsze rozwiązanie.


Wojewoda: spróbuję wstrzymać spalarnię

Ogromną rolę w sprawie oceny raportu odgrywają stowarzyszenia mieszkańców protestujących przeciw spalarni, którzy naciskali na Wertza. Ich głos jest tym silniejszy, że zdobyli wsparcie wojewody Stanisława Kracika, kandydata PO w przyszłorocznych wyborach prezydenckich w Krakowie. Kracik nie ukrywa, że rozmawiał z Wertzem, zanim RDOŚ skierował raport do Warszawy. Uważa, że spalarnia odpadów nie jest dla Krakowa najlepszym rozwiązaniem.

- Nie kwestionuję bezpieczeństwa technologii spalarnianej. Uważam jednak, że błędem jest budowanie zakładu, który będzie produkował ciepłą wodę. Kraków ma jej w nadmiarze. Miasto powinno zdecydować się na inne technologie, być może na utylizację w kontenerach plazmowych - ocenia Kracik. - Rozumiem też mieszkańców Mogiły. Zostali na siłę obdarowani kombinatem, więc nie widzę powodu, by budować tam spalarnię.

Wojewoda za najpilniejszy problem uważa wdrożenie segregacji odpadów na krakowskich blokowiskach. Zapowiada też, że jeśli zostanie prezydentem Krakowa, będzie próbował wstrzymać budowę spalarni. - Wiem, że jest wpisana w wojewódzki plan gospodarki odpadami i ma obsługiwać nie tylko Kraków. Tym bardziej więc uważam, że można poszukać jakiejś wiejskiej gminy, odległej od Krakowa nawet 50 km, której mieszkańcom taka inwestycja nie będzie przeszkadzać - stwierdził.
mark
Dodano: 2009-12-11 10:28:24
Na stanowisku wojewody Kracik też może opóźnić prace nad spalarnią, bo podlegli mu urzędnicy będą opiniowali pozwolenie zintegrowane na prowadzenie działalności (coś w rodzaju pozwolenia na budowę dla zakładów przemysłowych). A gdyby RDOŚ zwrócił raport do poprawek, może go oprotestować.

Terminy gonią

W Krakowskim Holdingu Komunalnym, który na zlecenie miasta został inwestorem spalarni, nerwowo zerkają w kalendarz. Do 30 czerwca 2010 roku muszą złożyć wniosek o dofinansowanie budowy spalarni ze środków UE. - Przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego trafi on do komisji w Brukseli. Jeśli do 30 czerwca nie skompletujemy dokumentów, przepadną nam unijne euro - tłumaczy Marek Jaglarz, prezes KHK.

Po 30 czerwca rząd nie będzie już rozpatrywać wniosków dotyczących spalarni. Proces ich budowy jest bowiem na tyle długi, że spóźnione projekty mogą nie powstać do końca 2013 roku, a wtedy dotacje trzeba byłoby zwracać Brukseli - rząd woli więc przeznaczyć te środki na inne inwestycje.

Do wniosku o dotację holding musi dołączyć gotowe już studium wykonalności inwestycji, dokumenty dotyczące warunków przetargu (mają być gotowe do kwietnia) oraz właśnie decyzję środowiskową. Jeśli Bruksela pozytywnie rozpatrzy wniosek o dotację, jesienią 2010 roku KHK będzie mógł ogłosić przetarg na wykonawcę spalarni, tak by prace rozpoczęły się na początku roku 2011. Inwestycja będzie kosztować ok. 750 mln zł, 70 proc. tej sumy może pokryć UE.

To nie czas na dyskusje

Jaglarz nie podziela wątpliwości wojewody Kracika. - Jestem przekonany, że wybraliśmy dobre rozwiązanie. Sprawdzone w setkach miejsc w całej Europie. Stosowanie innych rozwiązań utylizacji odpadów byłoby obarczone zbyt wysokim ryzykiem - przekonuje.

- Nim wojewoda ponownie wypowie się w równie autorytatywny sposób, powinien najpierw spotkać się z prezydentem Krakowa i zapoznać się z efektami trzech lat intensywnej pracy na wyborem sposobu utylizacji śmieci - komentuje wiceprezydent Krakowa Wiesław Starowicz. - Poglądy wojewody mają zapewne uzasadnienie merytoryczne, ale na dyskusję był czas rok, dwa lata temu. Dziś jesteśmy zbyt daleko, aby przekreślać wszystkie osiągnięcia.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Kto jest na forum
Nasi użytkownicy napisali 655 wiadomości
Mamy 441 zarejestrowanych użytkowników
Ostatnio zarejestrował się lulala
Tworzenie serwisu - Fabryka Stron Internetowych Sp. z o.o. CMS - FSite